Moje TOP 3: Bazy pod makijaż BeneFit, Inglot, Smashbox

Bazy pod makijaż moje TOP 3

Dziś przedstawię Wam moje ulubione i sprawdzone bazy pod makijaż. Dzięki nim makijaż będzie wyglądał perfekcyjnie oraz przetrwa na twarzy znacznie dłużej. Każda z przedstawionych tu baz jest inna i pełni inną funkcję, ale każda sprawdza się znakomicie. To prawdziwe perełki w moim kuferku kosmetycznym.

Bazy pod makijaż
Bazy pod makijaż

BeneFit That Gal – Baza rozświetlająca

To bardzo przyjemna, rozświetlająca baza o lekko różowo-perłowym kolorze. Może być stosowana pod podkład lub zmieszana z nim w rożnych proporcjach.

BeneFit That Gal - Baza rozświetlająca
BeneFit That Gal – Baza rozświetlająca

Za co ją lubię ? 

  • ma przyjemną lekką konsystencję
  • pięknie stapia się z cerą
  • dobrze nawilża skórę
  • znakomita do cery suchej, normalnej, mieszanej i dojrzałej
  • nie zawiera brokatowych drobinek tylko lekko perłowe wykończenie
  • ma ładny zapach
  • jest wydajna
  • fajne, funkcjonalne opakowanie
  • po jej zastosowaniu cera wygląda na wypoczętą i promienną

Minusy:

  • opakowanie jest tak skonstruowane, że nie jest wiadomo kiedy baza się kończy

To idealna baza dla cer zmęczonych, odwodnionych, matowych. Świetnie sprawdza się w makijażach ślubnych. Przy cerach mieszanych i tłustych też ją można zastosować, ale z pominięciem strefy T, na którą należy położyć inną bazę np. o właściwościach matujących.

 

Inglot – Baza matująca

To baza o konsystencji żelowo-silikonowej, bez koloru i zapachu. Jej zadanie to matowienie i tu sprawdza się jak żadna inna.

Inglot baza matująca
Inglot baza matująca

Za co ją lubię ? 

  • matuje na bardzo długo i to jest mat absolutny
  • przedłuża trwałość makijażu
  • zwęża pory
  • wygładza skórę
  • bardzo wydajna

Minusy:

  • dość tępa, szybko zasycha
  • przy nałożeniu za dużej warstwy może utrudniać nakładanie gęstych treściwych podkładów

Ta baza naprawdę fenomenalnie matuje, ale moim zdaniem nie nadaje się do nakładania na całą twarz. Ja nią stosuję punktowo na strefę T, w bardzo małej ilości. Posiadaczki cery mieszanej i tłustej będą nią zachwycone.

Smashbox Photo Finish – Baza wygładzająca

Bardzo uniwersalna baza, która powinna sprawdzić się na każdej cerze. Nie posiada koloru, jest przejrzysta, a jej zadanie polega na wygładzeniu cery i tu naprawdę się sprawdza.

Smashbox Photo Finish Baza wygładzająca
Smashbox Photo Finish Baza wygładzająca

Za co ją lubię ? 

  • ma lekką, żelową konsystencję
  • bardzo łatwo i przyjemnie się ją rozprowadza na skórze
  • daje natychmiastowy efekt wygładzanej i jedwabistej cery
  • delikatnie matowi
  • przedłuża trwałość makijażu
  • bardzo wydajna, wystarczy niewielka ilość na całą twarz

Minusy:

  • nie stwierdziłam

Bardzo lubię tą bazę i często po nią sięgam, nigdy mnie jeszcze nie zawiodła, wygładza, lekko matowi i bardzo przedłuża trwałość makijażu. Czego chcieć więcej od bazy?

Podsumowując

Bardzo lubię używać bazy rozświetlającej BeneFit i matującej Inglot w duecie. Na całą twarz nakładam wówczas Benefit i dodatkowo na strefę T bardzo cienką warstwą Inglota. Wtedy twarz jest matowa tam gdzie trzeba, ale nie tak płasko dzięki bazie rozświetlającej. Gdybym musiała wybrać tylko jedną bazę to padłoby na Smashbox za jej uniwersalność i za to, że współgra z każdą cerą i z każdym podkładem.

 

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial